Les choses de la vie

zdjęcia i o zdjęciach - bez dogmatu
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
wpk
Zołzanon 1.0/50 vel wpkx
Posty: 20791
Rejestracja: 10.2016
Lokalizacja: Nad Wigołąbką
Kontakt:

Les choses de la vie

#1

Post autor: wpk » 27 lut 2017, 19:44

Dziś we firmie...

Obrazek

Awatar użytkownika
Owain
Prank
Posty: 9517
Rejestracja: 11.2016

Re: Les choses de la vie

#2

Post autor: Owain » 27 lut 2017, 19:59

Kurka, robi zdjęcia ginekologom a mojej etykiety z MFD jak nie było, tak nie ma :P

Dałem się nabrać, że lajkowe, ale widać obróbka u Waści też niekiepska :D
Sowy nie są tym, czym się wydają...

Awatar użytkownika
wpk
Zołzanon 1.0/50 vel wpkx
Posty: 20791
Rejestracja: 10.2016
Lokalizacja: Nad Wigołąbką
Kontakt:

Re: Les choses de la vie

#3

Post autor: wpk » 27 lut 2017, 20:01

No bo Grzesiek wypalił te fajki, co Ci je miałem uemefdować...

Awatar użytkownika
puch24
Smętakon 3,5/28
Posty: 11563
Rejestracja: 11.2016

Re: Les choses de la vie

#4

Post autor: puch24 » 27 lut 2017, 20:21

Podobają mi się te spokojne nieostrości, jakie tworzy ten obiektyw.
Obiektywy typu "mały, ale wariat" są fajne, ale czasem potrzebny jest obiektyw spokojny. I takie lubię.

Ligo
Posty: 3030
Rejestracja: 11.2016

Re: Les choses de la vie

#5

Post autor: Ligo » 27 lut 2017, 20:28

Fakt, obrazek spokojny i dosyć fajny. A ten wątek to otwarty jest?
I co konkretnie oznacza ten tytuł? Bo ja po francusku to tylko miłość.
___

Awatar użytkownika
wpk
Zołzanon 1.0/50 vel wpkx
Posty: 20791
Rejestracja: 10.2016
Lokalizacja: Nad Wigołąbką
Kontakt:

Re: Les choses de la vie

#6

Post autor: wpk » 27 lut 2017, 20:43

"Okruchy życia" - świetny film z Piccolim, z 1970 roku, o miłości jak najbardziej też.

Dodano po 33 minutach :
Nagocjacje z koleżanką z serwisu:

Obrazek

Awatar użytkownika
puch24
Smętakon 3,5/28
Posty: 11563
Rejestracja: 11.2016

Re: Les choses de la vie

#7

Post autor: puch24 » 27 lut 2017, 21:21

I Romy Schneider.
Kiedyś widziałem film dokumentalny o tym, jak kręcono scenę wypadku samochodowego, w którym "zginął" Piccoli w tym filmie. Rozbili i spalili piękną Alfę...
Ponieważ wiedzieli, że to musi być "single take", bez dubli, ustawili ileś tam kamer, które kręciły to jednocześnie, i potem fenomenalnie zmontowali w zwolnionym tempie. Chciałem znaleźć ten fragment na YT, ale nie udało mi się. Ta sekwencja przeszła do historii "scen samochodowych" w kinie, podobnie jak scena z pościgu z Bullita ze Stevem McQueenem.

Znalazłem na Dailymotion:



Tyle, że tu nie ma ciągu dalszego, gdy on powoli umiera, samochód zaczyna się palić, itd. I jego ostatnie przebłyski świadomości.

Amerykanie potem (1993/4) zrobili remake tego filmu Okruchy życia, pt. Intersection (Na rozstaju) z Richardem Gere i Sharoną Stone'ową, w którym Gere rozbija się w Mercedesie Pagodzie.

Awatar użytkownika
wpk
Zołzanon 1.0/50 vel wpkx
Posty: 20791
Rejestracja: 10.2016
Lokalizacja: Nad Wigołąbką
Kontakt:

Re: Les choses de la vie

#8

Post autor: wpk » 27 lut 2017, 21:31

Ale to już nie to...
Na "Okruchy" od dawna poluję na Allegro, ale wciąż nie spotkałem wersji choćby z polskimi napisami.
To jeden z moich ulubionych filmów, zapamiętanych z dzieciństwa... Ta scena... Do tej pory niedościgniona.

Ligo
Posty: 3030
Rejestracja: 11.2016

Re: Les choses de la vie

#9

Post autor: Ligo » 27 lut 2017, 21:33

Les choses de camion.

Obrazek
___

Awatar użytkownika
Owain
Prank
Posty: 9517
Rejestracja: 11.2016

Re: Les choses de la vie

#10

Post autor: Owain » 27 lut 2017, 21:37

O kurde. Tera ahaby bydą po francuskiemu se pisać! :D
Sowy nie są tym, czym się wydają...

Tom4sz
Posty: 552
Rejestracja: 11.2016
Lokalizacja: Kraków

Re: Les choses de la vie

#11

Post autor: Tom4sz » 27 lut 2017, 21:56

Bedom, bo umiom! :D
Ale ja się nie znam.

Awatar użytkownika
puch24
Smętakon 3,5/28
Posty: 11563
Rejestracja: 11.2016

Re: Les choses de la vie

#12

Post autor: puch24 » 27 lut 2017, 22:21

Owain pisze:O kurde. Tera ahaby bydą po francuskiemu se pisać! :D
Malheureusement, my French sux completely. Ale dla Ciebie to heureusement... :-P

Ligo
Posty: 3030
Rejestracja: 11.2016

Re: Les choses de la vie

#13

Post autor: Ligo » 28 lut 2017, 02:00

Owain pisze:O kurde. Tera ahaby bydą po francuskiemu se pisać! :D
Sami chcieliśta. Merde.
___

Awatar użytkownika
puch24
Smętakon 3,5/28
Posty: 11563
Rejestracja: 11.2016

Re: Les choses de la vie

#14

Post autor: puch24 » 28 lut 2017, 02:35

Gustlik był w pracy na emigracji we Francji. Przyjechał do Polski i namawia kumpli, żeby pojechali z nim.
- Chopy, jak my tam bydymy, bydymy żyć po francusku, bydymy godeć po francusku, nawet nazywać sie bydymy po francusku. Jo, Gustlik, bede sie nazywoł Guy. Ty, Ludwik, bedziesz sie nazywoł Louis, a ty, Hubert...
- Jo nie jada!!!

Ligo
Posty: 3030
Rejestracja: 11.2016

Re: Les choses de la vie

#15

Post autor: Ligo » 28 lut 2017, 03:13

Dobre.:-)
Francuski jest pokręcony. Nawet Japończycy musieli kombinować z nazwą zajefajnej Toyoty MR2, żeby im się u żabojadów sprzedawała.
___

Awatar użytkownika
puch24
Smętakon 3,5/28
Posty: 11563
Rejestracja: 11.2016

Re: Les choses de la vie

#16

Post autor: puch24 » 28 lut 2017, 06:48

He, he, he...
Podobno Niemcy interweniowali u Rolls Royce'a, gdy ten chciał kolejny model nazwać Silver Mist.
A z kolei Chevrolet, zmieniając nazwę, uniknął problemów ze sprzedażą na rynksch latynoamerykańskich modelu Nova...

Awatar użytkownika
rbit9n
Po wielokroć zrezygnowany
Posty: 6537
Rejestracja: 11.2016

Re: Les choses de la vie

#17

Post autor: rbit9n » 28 lut 2017, 10:51

puch24 pisze:Ta sekwencja przeszła do historii "scen samochodowych" w kinie, podobnie jak scena z pościgu z Bullita ze Stevem McQueenem.
ta w której odpada mu sześć dekli na ulicach Frisco?
Ligo pisze:
Owain pisze:O kurde. Tera ahaby bydą po francuskiemu se pisać! :D
Sami chcieliśta. Merde.
kiedyś na onan bordzie mnie zbanowali, przez jednego moderatora z taką ksywą, jak zacząłem nazywać rzecz po imieniu.
puch24 pisze:He, he, he...
Podobno Niemcy interweniowali u Rolls Royce'a, gdy ten chciał kolejny model nazwać Silver Mist.
A z kolei Chevrolet, zmieniając nazwę, uniknął problemów ze sprzedażą na rynksch latynoamerykańskich modelu Nova...
z nową to hoax. pisał o tym red Zbigniew Łomnik, jak jeszcze pisał na takie tematy.
we came here to wreck everything and ruin your life. God sent us.

Awatar użytkownika
puch24
Smętakon 3,5/28
Posty: 11563
Rejestracja: 11.2016

Re: Les choses de la vie

#18

Post autor: puch24 » 28 lut 2017, 11:08

Przypuszczam, że część tego to tylko pogłoski. Ale można się pośmiać, nawet jeśli to zmyślony dowcip.

Awatar użytkownika
rbit9n
Po wielokroć zrezygnowany
Posty: 6537
Rejestracja: 11.2016

Re: Les choses de la vie

#19

Post autor: rbit9n » 28 lut 2017, 12:46

ale prawdą jest to, że w krajach hiszpańskojęzycznych nie ma mitsubishi pajero.
we came here to wreck everything and ruin your life. God sent us.

Awatar użytkownika
jo44
Posty: 282
Rejestracja: 11.2016
Lokalizacja: Giżycko

Re: Les choses de la vie

#20

Post autor: jo44 » 28 lut 2017, 14:37

Jesli już o wypadkach:

Chory
Posty: 781
Rejestracja: 11.2016

Re: Les choses de la vie

#21

Post autor: Chory » 28 lut 2017, 15:05

Gdzie się nie ruszy, wszędzie samochody i motoryzacja.
Jest to szczególnie dla mnie frustrujące, bo jestem zmuszony zrobić prawo jazdy, do czego odczuwam nieodpartą niechęć, czy wręcz odrazę...

Awatar użytkownika
puch24
Smętakon 3,5/28
Posty: 11563
Rejestracja: 11.2016

Re: Les choses de la vie

#22

Post autor: puch24 » 28 lut 2017, 15:17

No a co w tym złego? Po prostu uczysz się jeździć, i jeździsz.
Inna rzecz, że jeśli ktoś nie ma do tego chęci i drygu, to potem zwykle nie jest fenomenalnym kierowcą.
Jeden z moich kolegów zrobił prawo jazdy w dość już późnym wieku, nigdy nie interesował się motoryzacją ani techniką w ogóle (ma czerwony samochód, czarny telefon, czarny aparat fotograficzny, itd., i ta wiedza mu wystarcza do życia), no i jest z niego taki kierowca z bombowca. :-( Boję się z nim jeździć. Na szczęście rzadko muszę. A jeśli już jedziemy gdzieś razem jego samochodem, bardzo chętnie oddaje mi kierownicę, a ja ją bardzo chętnie przejmuję, bo ja lubię jeździć, a wiem, że gdy ja będę prowadził, to będzie to dla mnie o wiele MNIEJ męczące.

Awatar użytkownika
Methanoia
Siostra Badziewitka
Posty: 941
Rejestracja: 11.2016
Lokalizacja: Osobowość z Pogranicza

Re: Les choses de la vie

#23

Post autor: Methanoia » 28 lut 2017, 15:30

jo44 pisze:Jesli już o wypadkach:
To była świetna kampania. Pomysł na spot i realizacja...
Śmierć nie przychodzi kiedy czekam.
Bóg tego świata ma na imię RUCHAĆ.

Ligo
Posty: 3030
Rejestracja: 11.2016

Re: Les choses de la vie

#24

Post autor: Ligo » 28 lut 2017, 15:51

Chory pisze:Gdzie się nie ruszy, wszędzie samochody i motoryzacja.
Jest to szczególnie dla mnie frustrujące, bo jestem zmuszony zrobić prawo jazdy, do czego odczuwam nieodpartą niechęć, czy wręcz odrazę...
To zrozumiałe u bogobojnego chrześcijanina.

Obrazek
___

Chory
Posty: 781
Rejestracja: 11.2016

Re: Les choses de la vie

#25

Post autor: Chory » 28 lut 2017, 21:59

Skąd wiedziałeś, że moje inicjały to B. Ch.?

Awatar użytkownika
jo44
Posty: 282
Rejestracja: 11.2016
Lokalizacja: Giżycko

Re: Les choses de la vie

#26

Post autor: jo44 » 28 lut 2017, 22:07

Ligo pisze:Obrazek
Elegancka bryka, silnik czyściutki, zero spalin. To nie Holzwagen! :)

Ligo
Posty: 3030
Rejestracja: 11.2016

Re: Les choses de la vie

#27

Post autor: Ligo » 28 lut 2017, 22:11

Chory pisze:Skąd wiedziałeś, że moje inicjały to B. Ch.?
Wiesz, Methanoia tu jest, no i czasem jakieś fluidy przepływają... takie intuicyjne.
___

Awatar użytkownika
wpk
Zołzanon 1.0/50 vel wpkx
Posty: 20791
Rejestracja: 10.2016
Lokalizacja: Nad Wigołąbką
Kontakt:

Re: Les choses de la vie

#28

Post autor: wpk » 28 lut 2017, 22:34

Bzzz, bzzz...

Obrazek

Awatar użytkownika
puch24
Smętakon 3,5/28
Posty: 11563
Rejestracja: 11.2016

Re: Les choses de la vie

#29

Post autor: puch24 » 28 lut 2017, 22:35

jo44 pisze:
Ligo pisze:Obrazek
Elegancka bryka, silnik czyściutki, zero spalin. To nie Holzwagen! :)
A właśnie, że nie. Pod koniec XIX w. wszystkie większe miasta na świecie po prostu tonęły pod tonami końskich odchodów, z których usuwaniem miasta sobie nie radziły (no, niektóre chyba nawet nie próbowały). Przed pojawieniem się i rozpowszechnieniem samochodów niektórzy naukowcy nawet wieszczyli katastrofę ekologiczną tym spowodowaną, bo obliczyli, że jeśli transport koński będzie się nadal rozwijał w dotychczasowym tempie, produkcja nawozu przekroczy realne możliwości usuwania go. Więc z tym ekologicznym napędem to wcale nie tak różowo.

Poza tym, największa radość kierowcy samochodu w Lancastershire to utknąć za taką bryczką na wąskiej drodze, gdzie jest podwójna linia ciągła na długości 15 mil... ;-)

Ligo
Posty: 3030
Rejestracja: 11.2016

Re: Les choses de la vie

#30

Post autor: Ligo » 28 lut 2017, 22:52

puch24 pisze:Poza tym, największa radość kierowcy samochodu w Lancastershire to utknąć za taką bryczką na wąskiej drodze, gdzie jest podwójna linia ciągła na długości 15 mil... ;-)
Ale to chyba nie te rejony. Tu są przedmieścia Lancaster, PA i choć wąsko bywa, to nie ma tragedii.

Obrazek
___

Awatar użytkownika
wpk
Zołzanon 1.0/50 vel wpkx
Posty: 20791
Rejestracja: 10.2016
Lokalizacja: Nad Wigołąbką
Kontakt:

Re: Les choses de la vie

#31

Post autor: wpk » 28 lut 2017, 22:55

O, wśród słupków prezydencka limuzyna... Pewnie znów jakieś tryby pękły.

Awatar użytkownika
puch24
Smętakon 3,5/28
Posty: 11563
Rejestracja: 11.2016

Re: Les choses de la vie

#32

Post autor: puch24 » 28 lut 2017, 23:27

No ja tam właśnie byłem, i kolega, który mnie tam zabrał, klął na powolne i nie dające się wyprzedzić bryczki. Ale wycieczka była wyjątkowo ciekawa. Zwiedzaliśmy taką pokazową farmę-muzeum, ale normalnie funkcjonującą od strony rolniczej.

Ligo
Posty: 3030
Rejestracja: 11.2016

Re: Les choses de la vie

#33

Post autor: Ligo » 01 mar 2017, 00:04

To pewnie byłeś gdzieś przy drodze 340, bo tam jest sporo takich przybytków.

Obrazek

Obrazek
___

Ligo
Posty: 3030
Rejestracja: 11.2016

Re: Les choses de la vie

#34

Post autor: Ligo » 01 mar 2017, 00:28

Tam, gdzie mieszkają Amisze, generalnie drogi są zrobione również pod kątem użytkowania przez ich wageny, czyli z odpowiednim poboczem. Czasem nawet, jak w Indianie, takie pobocza mają wyraźne wgłębienie środkiem, w miejscu, gdzie biegnie koń, no i paskudzi. Nie roznosi się to później na całą jezdnię.

Obrazek

wersja młodzieżowa
Obrazek

no i bryka na posesji
Obrazek
___

Awatar użytkownika
puch24
Smętakon 3,5/28
Posty: 11563
Rejestracja: 11.2016

Re: Les choses de la vie

#35

Post autor: puch24 » 01 mar 2017, 00:45

Być może. To było wiele lat temu i już nie pamiętam dokładnie miejsca, choć wtedy lokalizowałem je na mapie. Ta farma, którą zwiedzaliśmy, była na uboczu, tzn. był to samotnie stojący dom, ale we wsi/miasteczku, w takim sklepie jak na Twoim zdjęciu też byłem. Musiałbym poszukać starych zdjęć (slajdów), może są na nich jakieś konkretne wskazówki, pozwalające dokładnie określić miejsce. Wtedy nie było takiego Internetu jak teraz, wszystkich tych Googli i Google Maps, itd. Teraz pewnie jest to odległe o trzy kliknięcia. Ale na pewno też jechaliśmy zwykłą, wąską drogą, i na jakiś czas utknęliśmy za taką bryczką, której nie mogliśmy wyprzedzić.

tomek_jj
Posty: 217
Rejestracja: 11.2016

Re: Les choses de la vie

#36

Post autor: tomek_jj » 01 mar 2017, 09:59

wpk pisze:Bzzz, bzzz...

Obrazek
Miałem taki. Ale dawno temu sprzedałem.

Awatar użytkownika
wpk
Zołzanon 1.0/50 vel wpkx
Posty: 20791
Rejestracja: 10.2016
Lokalizacja: Nad Wigołąbką
Kontakt:

Re: Les choses de la vie

#37

Post autor: wpk » 01 mar 2017, 11:30

Kupiłem pod koniec roku jako gadżet do firmy. ;)

Awatar użytkownika
Owain
Prank
Posty: 9517
Rejestracja: 11.2016

Re: Les choses de la vie

#38

Post autor: Owain » 01 mar 2017, 11:42

Oscylator? Oscyloskop? Wytłumaczycie głupiemu, do czego to? :)
Sowy nie są tym, czym się wydają...

Awatar użytkownika
puch24
Smętakon 3,5/28
Posty: 11563
Rejestracja: 11.2016

Re: Les choses de la vie

#39

Post autor: puch24 » 01 mar 2017, 12:09

Oscyloskop. Pokazuje przebiegi sygnałów elektrycznych. Niezbędny przy pomiarach i naprawach elektroniki.

Awatar użytkownika
rbit9n
Po wielokroć zrezygnowany
Posty: 6537
Rejestracja: 11.2016

Re: Les choses de la vie

#40

Post autor: rbit9n » 01 mar 2017, 12:11

puch24 pisze:
A właśnie, że nie. Pod koniec XIX w. wszystkie większe miasta na świecie po prostu tonęły pod tonami końskich odchodów, z których usuwaniem miasta sobie nie radziły (no, niektóre chyba nawet nie próbowały). Przed pojawieniem się i rozpowszechnieniem samochodów niektórzy naukowcy nawet wieszczyli katastrofę ekologiczną tym spowodowaną, bo obliczyli, że jeśli transport koński będzie się nadal rozwijał w dotychczasowym tempie, produkcja nawozu przekroczy realne możliwości usuwania go. Więc z tym ekologicznym napędem to wcale nie tak różowo.

Poza tym, największa radość kierowcy samochodu w Lancastershire to utknąć za taką bryczką na wąskiej drodze, gdzie jest podwójna linia ciągła na długości 15 mil... ;-)
no a metan? gaz o największym działaniu cieplarnianym? o tym trzeba pamiętać.
we came here to wreck everything and ruin your life. God sent us.

ODPOWIEDZ