Kolejny, cholerny/psioniczny dzień...

off-duty
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
wpk
wpkx
Posty: 38947
Rejestracja: 10.2016
Lokalizacja: Nad Wigołąbką
Kontakt:

Re: Kolejny, cholerny/psioniczny dzień...

#24691

Post autor: wpk »

No to przecież dobrze, bo teraz jako męczennik zostanie świętym.
Awatar użytkownika
Owain
Nasz Czelnik
Posty: 14733
Rejestracja: 11.2016

Re: Kolejny, cholerny/psioniczny dzień...

#24692

Post autor: Owain »

Koleżanka, co u niej kawę w pokoju piłem (bez maseczki) w zeszły wtorek ma covida, co sobie ustaliła testem w sobotę. Zawiadomiła dyra, dyr sanepid, mam w tym tygodniu zdalną... no i dziś pani dzwoniła z sanepidu i była miła ale... dziwnie niezdecydowana. Pytała, czy powinienem iść na kwarantannę, jak powiedziałem, że mam zdalną do piątku to się wahała, pytała czy zwolnienie mi potrzebne po czym sama stwierdziła, że bez sensu, coś mówiła, że w sumie nałożyli na mnie kwarantannę ale że w sumie ją cofną, bo bez sensu. Kazała dzwonić, jakby mi coś było trzeba. :>
Sowy nie są tym, czym się wydają...
cz4rnuch

Re: Kolejny, cholerny/psioniczny dzień...

#24693

Post autor: cz4rnuch »

Ty farciarzu. Za moich czasów nie można sobie było wybierać czy się chce czy nie chce :) Życzę Ci żebyś jednak miał go jeszcze więcej i żeby się nie przyplątało kowidziątko.
Awatar użytkownika
sorevell
Posty: 2582
Rejestracja: 11.2016

Re: Kolejny, cholerny/psioniczny dzień...

#24694

Post autor: sorevell »

A jak już by się przyplątało, to wal do sanepidu, żeby mieć status ozdrowieńca, nie to co niektórzy, co przeszli dziadostwo nieformalnie.
Awatar użytkownika
wpk
wpkx
Posty: 38947
Rejestracja: 10.2016
Lokalizacja: Nad Wigołąbką
Kontakt:

Re: Kolejny, cholerny/psioniczny dzień...

#24695

Post autor: wpk »

Sic transit gloria... Czelnik teraz żałuje, że tylko kawę.
Awatar użytkownika
von Boroszlo
Posty: 1239
Rejestracja: 09.2019

Re: Kolejny, cholerny/psioniczny dzień...

#24696

Post autor: von Boroszlo »

Na przełomie stycznia i lutego byłem w Germanii, Szwajcarii i usa. Służbowo. 11 lotnisk, 10 samolotów, spotkań nie wiem ile. Maraton.
W połowie maratonu ogłosili pierwsze przypadki wirusa w Europie. Końcówkę skróciłem bo lotniska zamykali.
Po powrocie zmęczenie, osłabienie, później wysoka gorączka. Lekarz w czasie konsultacji telefonicznej zapytał czy straciłem smak lub węch. Po odpowiedzi negatywnej zwalił na jet lag.
Testy wtedy modne nie były.
Także uważam że mam z głowy.
Gundrum von Grynberg
puch24

Re: Kolejny, cholerny/psioniczny dzień...

#24697

Post autor: puch24 »

No to współcz, Owianinie.

Tomek von, podobno szczepionka daje sześciokrotnie wyższą odporność niż przechorowanie.

A ja dziś po wizycie u pumologa (do którego miałem iść z tomografią, ale z oczywistych powodów poszedłem bez) pojechałem do danego WAM na radiologię, umówić się na tę tomografię.
Umówiłem się. Na piątek wieczór.
Zapytałem, czy znów jakiś Kowidek nie przeszkodzi, na co dowiedziałem się, że na nowej izbie przyjęć ruszył tomograf, więc może będą mniej Kowidków przywozić - albo nawet wcale.
Przy okazji powiedziałem, że wczoraj dzwoniłem trzy razy po godzinie.
Na co pani, bez drżenia powieki, powiedziała spokojnie, że koleżanka, która odbiera telefony, wczoraj była na urlopie i nikt u nich w rejestracji radiologii telefonów nie odbierał. Dlatego przez pół godziny (tzn. razem przez półtorej) słyszałem, że jestem pierwszy w kolejce.
Powiedziałem: "Ale, proszę pani, dzwoniłem przez TRZY godziny!" Na co pani, rozczulająco: "Ale widzi pan, dziś już koleżanka jest i odbiera. Jakby pan zadzwonił dzisiaj, to by odebrała." Jej zdaniem sprawa jest załatwiona.

Kurwa, jakbym ja tak pracował, to bym szybko nie pracował.
Awatar użytkownika
wpk
wpkx
Posty: 38947
Rejestracja: 10.2016
Lokalizacja: Nad Wigołąbką
Kontakt:

Re: Kolejny, cholerny/psioniczny dzień...

#24698

Post autor: wpk »

puch24 pisze: 16 lut 2021, 18:32 Kurwa, jakbym ja tak pracował, to bym szybko nie pracował.
No ale przecież nie pracujesz.
puch24

Re: Kolejny, cholerny/psioniczny dzień...

#24699

Post autor: puch24 »

No tak, ale nie wywalili mnie z roboty bo tak pracowałem jak te panie...

Dodano po 2 minutach 28 strzałach znikąd:
Kolega mi opowiadał, że w tzw. dewuzecie, czyli Dziale Współpracy z Zagranicą pracowało pięć pań i nigdy nie dawało się niczego załatwić.
Zwolniono trzy panie, zostały dwie, i nagle okazało się, że wszystko da się załatwić, i to szybko.
Awatar użytkownika
wpk
wpkx
Posty: 38947
Rejestracja: 10.2016
Lokalizacja: Nad Wigołąbką
Kontakt:

Re: Kolejny, cholerny/psioniczny dzień...

#24700

Post autor: wpk »

Czyli najwyższa pora, żebyś i Ty się zwolnił.
ODPOWIEDZ