Lubisz "Potem"?Ligo pisze:Nasze stanowcze: Eee tam...Owain pisze:Boję się, wyśmieją i wykpią - jak zwykle
Dywagacje o zakupie A7
-
puch24
Re: Dywagacje o zakupie A7
-
puch24
Re: Dywagacje o zakupie A7
Nie, Fotoaparaciki nie są w Łodzi, tylko w Pojebanicach, a to jest, tfu, podłódzka prowincja...Owain pisze:Gdybym kupował 50/ 2.8 (które, wyłączywszy AF, jest lepsiejsze niż FE 35/2.8), to najlepszą cenę mają w firmie Fotoaparaciki - To Twoi Łódzcy ziomale, Puchu, są ok? Masz niejaki ekspirjens?
A serio: nie, nigdy niczego u nich nie kupywałem. Ale jeśli chcesz, to mogę...
Ale słyszałem, że nie są źli.
Kupywałem w łódzkich sklepach dużo drobiazgu (torby, pierścionki, statyw, i inne takie akcesoriumy), bo w Łodzi mamy kilka niezłych sklepów handlujących taką drobną chińszczyzną. Przy grubych zakupach wypróbowałem abfoto i Fotograficzny Sklep Bez Nazwy.
Do Pojebanic jakoś nigdy nie chciało mi się jechać do Fotoaparacików. Ale nigdy nie słyszałem o nich złego słowa. Kolega naprawiał u nich Nikona D80, i mówił w superlewatywach.
-
puch24
Re: Dywagacje o zakupie A7
Każdy widzi, to co chce zobaczyć...Owain pisze:Przeczytałem: "niebieska cioto".
...
Idę po okulary.
- Owain
- Nasz Czelnik
- Posty: 14733
- Rejestracja: 11.2016
Re: Dywagacje o zakupie A7
Mają takie se o, opinie na allegro, ale wiadomo - ludzie to wilki 
Ale chodzi o to, że mój renualt niebieski?
Ale chodzi o to, że mój renualt niebieski?
Sowy nie są tym, czym się wydają...
-
puch24
Re: Dywagacje o zakupie A7
TO już sam musisz sobie dośpiewać.
Azaliż, powiadam Ci, zanim kupisz ten czy tamten obiektyw, wydaj stówę na tego Pentacona 1,8/50 i przekonaj się, co Ci jest potrzebne. I potem zdecydujesz, jak wydać te dwa tysie.
Azaliż, powiadam Ci, zanim kupisz ten czy tamten obiektyw, wydaj stówę na tego Pentacona 1,8/50 i przekonaj się, co Ci jest potrzebne. I potem zdecydujesz, jak wydać te dwa tysie.
-
samek
Re: Dywagacje o zakupie A7
Śliczne przypomnienie. O takie jedno z gadanych.puch24 pisze:...Lubisz "Potem"?![]()
-
puch24
Re: Dywagacje o zakupie A7
Fotoaparaciki handlują też sprzętem używanym, może ktoś się naciął?
- rbit9n
- Ribitibi
- Posty: 9610
- Rejestracja: 11.2016
- Lokalizacja: Kolonia pod Rzeszowem - Za Torem
Re: Dywagacje o zakupie A7
co do zasłaniania to tak, odwzorowanie 1:1 uzyskuje się przy odległości 20cm, ale pamiętaj, ze to jest odległość do elementu rejestrującego, czyli trzeba jeszcze odjąć grubość aparatu i długość obiektywu na maksymalnym wyciągu. ile aparat ma? nie wiem, ale wiem, że obiektyw ma ca. 10cm. dobra, liczmy że pudełko ma ca. 2cm, to nam daje jakieś 8cm od paszczy obiektywu do obiektu. i to jest mało. mówisz, że nie zamierzasz korzystać z odwzorowania 1:1, ale wierz mnie, że szybko zmienisz zdanie. dlatego jednak, jak sugerował Pucz, sugerowałbym raczej MAF 100/2,8. on ma odwzorowanie w odległości 35cm, wyciąga się na 15cm, to sam zobacz ile jeszcze miejsca zostaje. zaś lampy nie ma się co bać, tylko pamiętaj, że dobrze jest mieć na nią filtr polaryzacyjny. a ekspozycja? człowieniu, to nie te czasy kiedy trzeba było liczyć na papierze, teraz jest komputer. w Olku mam pomiar OTF i mam obliczenia tam, gdzie pana majstra mogą w dupę pocałować.Owain pisze:Chcę szkło prostokątne;) Znaczy bez zaburzeń perspektywy, ostre od rogu do rogu. Takie są oba (55 i 50). 50 macro ma nawet mniejszą dystorsję, ale i w 55 jest ona minimalna. Jakiegoś pięknego bokehu, wyrywania z tła nie potrzebuję, bo do tego mam co innego. Kadry mam w głowie, ale nie wiem jak to opisać. No ale do tego też czasem coś mniejszego, jakieś detale, mam tendencję do zbliżania się do obiektu. Nie będą to nijakie robaki, ale może jedzenie, figurki, tabliczka znamionowa na murze, dziwna kratka wentylacyjna itp. No i boję, że MFD w 55 (50cm) może się okazać za dużo. Z kolei 50 macro niby straszy głównie ciulowym AF (ale mi się nigdzie nie śpieszy, to nie szkło do reporterki, nie do ludzi) a Puch straszy, że przy 50tce koniec obiektywu trzeba wkładać w obiekt prawie, zasłaniając sobie światło. Z tym że ja kombinuję, że nie trzeba, jak się nie chce mieć 1:1. Nie trzeba używać MDF czyli 16cm ale np. 25-30 cm. No i mógłbym sobie kupić lampę pierścieniową, ale ja nigdy nie używałem lampy błyskowej:) Właśnie. Ktoś poleci jakąś książkę albo artykuł, samouczek na necie, gdzie w prosty sposób bym zaczerpnął wiedzy, czym jest ten TLL, błysk zamykający, błysk wypełniający, błysk wygadzający, jak to z tymi czasami, ekspozycjami, bo ja tego sobie jakoś nie mogę wyobrazić (czas otwarcia migawki a czas błysku, jeszcze moc, kąt, zasięg światła). Dla mnie to kompletna czarna magiasamek pisze:O to to właśnie.Owain pisze:...Co ja chcę fotografować?...
ps. Good 4 U, Kapitanie Sowa!
nie, nie tobie ja służę, ja służę bzdurze!
-
puch24
Re: Dywagacje o zakupie A7
Niestety, nie mogę znaleźć na YouTube wstępu do pierwszego programu Potem, gdzie wyłożyli swoje "credo":
"Polityce w kabarecie mówimy nasze stanowcze eee tam."
Sebixowix,
Powtórzę za przedmówcą Somsiadem Twym to, co już Ci wcześniej pisałem: 50-tka makro nadaje się do reprodukowania monet i znaczków pocztowych do katalogów, ew. do zdjęć makiet kolejowych i innych modeli z nieco większej odległości, właśnie rzędu tych 30 cm, bo tylko bardzo nieliczne normalne obiektywy 50 mm pozwalają fotografować z takich odległości. Jedyne, jakie na szybko przychodzą mi do głowy, to Meyer Oreston, potem znany jako Pentacon 1,8/50 (33 cm), Carl Zeiss Jena Pancolar 1,8/50 (35 cm), Carl Zeiss Jena Tessar 2,8/50 (też 35 cm), oraz pierwsza wersja Prakticara Pentacona 1,8/50 z bagnetem Praktica B (tak jak stary, gwintowy, ma 33 cm - jego nowsza wersja ma typowe 45 cm), oraz bardzo rzadko spotykana bagnetowa wersja wspomnianego wyżej Pancolara, która, tak jak gwintowa, też ma 35 cm). Poza tym jeszcze radziecki MC Industar 61 L/Z 2,8/50 (wersja lustrzankowa M42), który nastawia się na 30 cm). Pancolary są dość drogie, ale Pentacona 1,8/50 można kupić za ok. stówę. Naprawdę, radzę Ci, wyrzuć tę stówę, przekonaj się, a potem podejmij decyzję. Chyba, że kupisz obiektyw do Sony, z prawem do zwrotu.
"Polityce w kabarecie mówimy nasze stanowcze eee tam."
Sebixowix,
Powtórzę za przedmówcą Somsiadem Twym to, co już Ci wcześniej pisałem: 50-tka makro nadaje się do reprodukowania monet i znaczków pocztowych do katalogów, ew. do zdjęć makiet kolejowych i innych modeli z nieco większej odległości, właśnie rzędu tych 30 cm, bo tylko bardzo nieliczne normalne obiektywy 50 mm pozwalają fotografować z takich odległości. Jedyne, jakie na szybko przychodzą mi do głowy, to Meyer Oreston, potem znany jako Pentacon 1,8/50 (33 cm), Carl Zeiss Jena Pancolar 1,8/50 (35 cm), Carl Zeiss Jena Tessar 2,8/50 (też 35 cm), oraz pierwsza wersja Prakticara Pentacona 1,8/50 z bagnetem Praktica B (tak jak stary, gwintowy, ma 33 cm - jego nowsza wersja ma typowe 45 cm), oraz bardzo rzadko spotykana bagnetowa wersja wspomnianego wyżej Pancolara, która, tak jak gwintowa, też ma 35 cm). Poza tym jeszcze radziecki MC Industar 61 L/Z 2,8/50 (wersja lustrzankowa M42), który nastawia się na 30 cm). Pancolary są dość drogie, ale Pentacona 1,8/50 można kupić za ok. stówę. Naprawdę, radzę Ci, wyrzuć tę stówę, przekonaj się, a potem podejmij decyzję. Chyba, że kupisz obiektyw do Sony, z prawem do zwrotu.
- Owain
- Nasz Czelnik
- Posty: 14733
- Rejestracja: 11.2016
Re: Dywagacje o zakupie A7
@Kocie Szreniowy - ale ja nie macro, nie 1:1 powtarzam do upartego:) Robalami się brzydzę, stosowałbym to skuo na 1:3, 1:2 czasem... a to już w miarę... Bo w 1:1 zostaje dokładnie 9 cm do obiektu. A tak BTW to dziś gadalim z żoną o Tobie - Tyś dzik. Ani Cię w Biedrze nie spotkać, ani w Lidlu naszym, o Żabie nie wspomnę. Wyjeżdża taki Borsuk do Kolby i tam pewnie robi zakupy, alboć tylko przeterminowane klisze wpierdala, myśląc, że to lazania

@Puch, kochałem "Potem" jeszcze za Bajki dla potłuczonych i za tego Robin Hooda co go zrobili kole 1997 r.
Jeszcze z Sikorą 
@Puch, kochałem "Potem" jeszcze za Bajki dla potłuczonych i za tego Robin Hooda co go zrobili kole 1997 r.
Sowy nie są tym, czym się wydają...