VID3

crème de la crème
ODPOWIEDZ
aisoglaM

Re: VID3

#461

Post autor: aisoglaM »

O proszę, z tym się nie spotkałam. Tzn, podjadam na surowo jak coś robię ale żeby tak legalnie na kanapki to nie. Pierwsze słyszę. Muszę spróbować :)
Móżdżek fuuuuuuja, może jeszcze i ozorek w sosie chrzanowym ?:P
Awatar użytkownika
Gdama
Gdriada
Posty: 2357
Rejestracja: 11.2016
Lokalizacja: Gdańsk/Jantar

Re: VID3

#462

Post autor: Gdama »

No, móżdżek nie jednak :/
Za to pieczarki surowe na kanapkach normalka. Na cieniutkiej podściółce z keczupu na przykład.
aisoglaM

Re: VID3

#463

Post autor: aisoglaM »

Kruca fox. Muszę zatem koniecznie..
Marynowane pieczarki tak, zjadam, na ogół cały słoik od razu, wiem, że niezdrowe więc nie kupuję .. ale na surowo na kanapce. Ślinka mi leci :)
Awatar użytkownika
wpk
wpkx
Posty: 38769
Rejestracja: 10.2016
Lokalizacja: Nad Wigołąbką
Kontakt:

Re: VID3

#464

Post autor: wpk »

zdyboo pisze: 17 lis 2020, 17:38 pieczarki na surowo do kanapek.
Bardzo lubię.
aisoglaM

Re: VID3

#465

Post autor: aisoglaM »

Kurrrdek wychodzi na to, że tylko ja tak nie jadłam
zdyboo

Re: VID3

#466

Post autor: zdyboo »

Ozorki też chyba były, ja takich dziwnych rzeczy nie jadam, zatem nie interesowałem się zbytnio.

Pieczarki lubię sobie pokroić na plastry, posolić i na chwilę zostawić. Sól wyciąga wilgoć z pieczarek, robią się kratery na powierzchni i krople słonej wody.
cz4rnuch

Re: VID3

#467

Post autor: cz4rnuch »

Ja też u babci na wiosce całe wakacje żyłem na surowych pieczarkach z łąki na razowym (tylko koniecznie posolone), wodzie cebulowej i ziemniakach z ogniska. Byłem jaroszem pełną gębą. Zresztą ostatnio gdy oglądałem program o tej babeczce co prowadzi jadłonomię to tam taka starsza pani mocno się dziwiła, że teraz cały ten wegetarianizm to taki niby alternatywny i ten tego. Za jej czasów prawie cała Polska była generalnie wege, bo mięso na serio było od święta.
aisoglaM

Re: VID3

#468

Post autor: aisoglaM »

cz4rnuch pisze: 17 lis 2020, 18:13 Ja też u babci na wiosce całe wakacje żyłem na surowych pieczarkach z łąki na razowym (tylko koniecznie posolone), wodzie cebulowej i ziemniakach z ogniska. Byłem jaroszem pełną gębą. Zresztą ostatnio gdy oglądałem program o tej babeczce co prowadzi jadłonomię to tam taka starsza pani mocno się dziwiła, że teraz cały ten wegetarianizm to taki niby alternatywny i ten tego. Za jej czasów prawie cała Polska była generalnie wege, bo mięso na serio było od święta.
Taaak Marta Dymek wydała Jadłonomię po polsku, co było świetnym posunięciem, bo odczarowała dużo potraw. Wcześniejsze były nieco egzotyczne. Ale i tak mam wszystkie :)
Jutro idę na targ po pieczarki (pieczarki rosną na łące? nie wiedziałam :D
zdyboo

Re: VID3

#469

Post autor: zdyboo »

Pieczarki to rosną nawet u mnie na trawniku pod blokiem, ale nie ma żadnego chętnego na zbieranie.
aisoglaM

Re: VID3

#470

Post autor: aisoglaM »

to psie pieczarki na pewno :)
ODPOWIEDZ