Poezja

o kulturze i sztuce innej niż fotograficzna
ODPOWIEDZ
gavin

Poezja

#1

Post autor: gavin »

Natenczas Wojski chwycił na taśmie przypięty 
Swój róg bawoli, długi, cętkowany, kręty 
Jak wąż boa, oburącz do ust go przycisnął, 
Wzdął policzki jak banię, w oczach krwią zabłysnął, 
Zasunął wpół powieki, wciągnął w głąb pół brzucha 
I do płuc wysłał z niego cały zapas ducha, 
I zagrał: róg jak wicher, wirowatym dechem 
Niesie w puszczę muzykę i podwaja echem. 
Umilkli strzelcy, stali szczwacze zadziwieni 
Mocą, czystością, dziwną harmoniją pieni. 
Starzec cały kunszt, którym niegdyś w lasach słynął, 
Jeszcze raz przed uszami myśliwców rozwinął; 
Napełnił wnet, ożywił knieje i dąbrowy, 
Jakby psiarnię w nie wpuścił i rozpoczął łowy. 
Bo w graniu była łowów historyja krótka: 
Zrazu odzew dźwięczący, rześki: to pobudka; 
Potem jęki po jękach skomlą: to psów granie; 
A gdzieniegdzie ton twardszy jak grzmot: to strzelanie. 

Tu przerwał, lecz róg trzymał; wszystkim się zdawało, 
Że Wojski wciąż gra jeszcze, a to echo grało. 

Zadął znowu; myśliłbyś, że róg kształty zmieniał 
I że w ustach Wojskiego to grubiał, to cieniał, 
Udając głosy zwierząt: to raz w wilczą szyję 
Przeciągając się, długo, przeraźliwie wyje, 
Znowu jakby w niedźwiedzie rozwarłszy się garło, 
Ryknął; potem beczenie żubra wiatr rozdarło. 

Tu przerwał, lecz róg trzymał; wszystkim się zdawało, 
Że Wojski wciąż gra jeszcze, a to echo grało. 
Wysłuchawszy rogowej arcydzieło sztuki, 
Powtarzały je dęby dębom, bukom buki. 

Dmie znowu: jakby w rogu były setne rogi, 
Słychać zmieszane wrzaski szczwania, gniewu, trwogi, 
Strzelców, psiarni i zwierząt; aż Wojski do góry 
Podniósł róg, i tryumfu hymn uderzył w chmury. 

Tu przerwał, lecz róg trzymał; wszystkim się zdawało, 
Że Wojski wciąż gra jeszcze, a to echo grało. 
Ile drzew, tyle rogów znalazło się w boru, 
Jedne drugim pieśń niosą jak z choru do choru. 
I szła muzyka coraz szersza, coraz dalsza, 
Coraz cichsza i coraz czystsza, doskonalsza, 
Aż znikła gdzieś daleko, gdzieś na niebios progu! 
Awatar użytkownika
wpk
wpkx
Posty: 38767
Rejestracja: 10.2016
Lokalizacja: Nad Wigołąbką
Kontakt:

Re: Poezja

#2

Post autor: wpk »

To jakaś apka z Asiedemwerjeden?
gavin

Re: Poezja

#3

Post autor: gavin »

Nie, KINy trzeba zdobywać.
Awatar użytkownika
poor
Rich poor
Posty: 4035
Rejestracja: 07.2018
Lokalizacja: Kraków

Re: Poezja

#4

Post autor: poor »

zdobywajta
Awatar użytkownika
wpk
wpkx
Posty: 38767
Rejestracja: 10.2016
Lokalizacja: Nad Wigołąbką
Kontakt:

Re: Poezja

#5

Post autor: wpk »

Kinu to był japoński lekki krążownik.
Awatar użytkownika
vid3
Posty: 8549
Rejestracja: 07.2017
Lokalizacja: Miasto robotnicze
Kontakt:

Re: Poezja

#6

Post autor: vid3 »

Z Polski do Wolski.
Awatar użytkownika
rbit9n
Ribitibi
Posty: 9373
Rejestracja: 11.2016
Lokalizacja: Kolonia pod Rzeszowem - Za Torem

Re: Poezja

#7

Post autor: rbit9n »

gavin pisze:Natenczas Wojski chwycił na taśmie przypięty 
Swój róg bawoli, długi, cętkowany, kręty 
Jak wąż boa, oburącz do ust go przycisnął, 
Wzdął policzki jak banię, w oczach krwią zabłysnął, 
Zasunął wpół powieki, wciągnął w głąb pół brzucha 
I do płuc wysłał z niego cały zapas ducha, 
I zagrał: róg jak wicher, wirowatym dechem 
Niesie w puszczę muzykę i podwaja echem. 
Umilkli strzelcy, stali szczwacze zadziwieni 
Mocą, czystością, dziwną harmoniją pieni. 
Starzec cały kunszt, którym niegdyś w lasach słynął, 
Jeszcze raz przed uszami myśliwców rozwinął; 
Napełnił wnet, ożywił knieje i dąbrowy, 
Jakby psiarnię w nie wpuścił i rozpoczął łowy. 
Bo w graniu była łowów historyja krótka: 
Zrazu odzew dźwięczący, rześki: to pobudka; 
Potem jęki po jękach skomlą: to psów granie; 
A gdzieniegdzie ton twardszy jak grzmot: to strzelanie. 

Tu przerwał, lecz róg trzymał; wszystkim się zdawało, 
Że Wojski wciąż gra jeszcze, a to echo grało. 

Zadął znowu; myśliłbyś, że róg kształty zmieniał 
I że w ustach Wojskiego to grubiał, to cieniał, 
Udając głosy zwierząt: to raz w wilczą szyję 
Przeciągając się, długo, przeraźliwie wyje, 
Znowu jakby w niedźwiedzie rozwarłszy się garło, 
Ryknął; potem beczenie żubra wiatr rozdarło. 

Tu przerwał, lecz róg trzymał; wszystkim się zdawało, 
Że Wojski wciąż gra jeszcze, a to echo grało. 
Wysłuchawszy rogowej arcydzieło sztuki, 
Powtarzały je dęby dębom, bukom buki. 

Dmie znowu: jakby w rogu były setne rogi, 
Słychać zmieszane wrzaski szczwania, gniewu, trwogi, 
Strzelców, psiarni i zwierząt; aż Wojski do góry 
Podniósł róg, i tryumfu hymn uderzył w chmury. 

Tu przerwał, lecz róg trzymał; wszystkim się zdawało, 
Że Wojski wciąż gra jeszcze, a to echo grało. 
Ile drzew, tyle rogów znalazło się w boru, 
Jedne drugim pieśń niosą jak z choru do choru. 
I szła muzyka coraz szersza, coraz dalsza, 
Coraz cichsza i coraz czystsza, doskonalsza, 
Aż znikła gdzieś daleko, gdzieś na niebios progu! 
plagiator
nie, nie tobie ja służę, ja służę bzdurze!
Awatar użytkownika
Owain
Nasz Czelnik
Posty: 14705
Rejestracja: 11.2016

Re: Poezja

#8

Post autor: Owain »

Zoki Łoki
Maki Cioki
Woli Sioki
Piri Koki
Afa Rafa
Kura Kafa
Kupa Dola
Sisi Wola
Sowy nie są tym, czym się wydają...
gavin

Re: Poezja

#9

Post autor: gavin »

To był cover
Awatar użytkownika
rbit9n
Ribitibi
Posty: 9373
Rejestracja: 11.2016
Lokalizacja: Kolonia pod Rzeszowem - Za Torem

Re: Poezja

#10

Post autor: rbit9n »

prawdziwa poezja to doktór Hackenbush.
nie, nie tobie ja służę, ja służę bzdurze!
ODPOWIEDZ