Kolejny, cholerny/psioniczny dzień...

off-duty
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
von Boroszlo
Posty: 1239
Rejestracja: 09.2019

Re: Kolejny, cholerny/psioniczny dzień...

#26071

Post autor: von Boroszlo »

Po domięśniowym boli mięsień bo masz w nim niewielki stan zapalny. Boli jak stłuczenie.
Po podskórnym bardziej jak ugryzienie jakiejś meszki.
Same czipy znieczulają więc ich nie czujesz, tylko czasem system szwankuje.
Gundrum von Grynberg
cz4rnuch

Re: Kolejny, cholerny/psioniczny dzień...

#26072

Post autor: cz4rnuch »

Ja mam "paszport szczepionkowy" od kilkunastu lat. Sprawdziłem sobie i na 14 dziabnięć, w sumie myślałem, że było tego więcej, na razie ani razu nie miałem nawet bólu ręki.

Obrazek
Awatar użytkownika
wpk
wpkx
Posty: 39044
Rejestracja: 10.2016
Lokalizacja: Nad Wigołąbką
Kontakt:

Re: Kolejny, cholerny/psioniczny dzień...

#26073

Post autor: wpk »

Dowód na siłę cz4rnego ludu. :)
cz4rnuch

Re: Kolejny, cholerny/psioniczny dzień...

#26074

Post autor: cz4rnuch »

Cywilizacja jednak wysysa ze mnie te siły. Skapciałem. Kiedyś, dawno temu, to byłoby nie do pomyślenia, ale jakiś czas temu prawie mnie zabił talerz rzecznych krewetek, chyba w sosie pieprzowym. Przy okazji się dowiedziałem, że jednak mam na coś uczulenie.
Awatar użytkownika
wpk
wpkx
Posty: 39044
Rejestracja: 10.2016
Lokalizacja: Nad Wigołąbką
Kontakt:

Re: Kolejny, cholerny/psioniczny dzień...

#26075

Post autor: wpk »

Spuchłeś?
zdyboo

Re: Kolejny, cholerny/psioniczny dzień...

#26076

Post autor: zdyboo »

Jak na razie nie szczepiłem się w związku z wyjazdami. W Europie nie trzeba, a jak sprawdzałem przed wylotem do Korei i Chin, to były mocno opcjonalne szczepienia.
Z piętnaście lat temu szczepiłem się przeciwko grypie, ale wtedy szczepionki były lepsze bo do dziś nie chorowałem na grypę.
Awatar użytkownika
abishai
Osia mówiła - Abiszabi
Posty: 1521
Rejestracja: 07.2017
Lokalizacja: Swindon

Re: Kolejny, cholerny/psioniczny dzień...

#26077

Post autor: abishai »

wpk pisze:Spuchłeś?
Też byś spuchł, jak byś zjadł krewetki rzeczne z Gangesu.
cz4rnuch

Re: Kolejny, cholerny/psioniczny dzień...

#26078

Post autor: cz4rnuch »

wpk pisze: 28 kwie 2021, 08:32Spuchłeś?
Język mi spuchł i zacząłem się dusić. I zamieniłem się w żywą polską flagę, bo jedna połowa ciała zrobiła się cała czerwona a drugą biała jak papier :) Widać z Polaka patriotyzm wychodzi najsilniej w chwili zagrożenia. Co do szczepionek to ja się szczepiłem pod kraje w których jest problem z czystą wodą. Wtedy warto sobie zaaplikować coś na dur brzuszny czy wzw a i b. Na polia, ksztuśce, tężce, błonice czy inne takie to już raczej zależy co kto lubi, ale to jest zastrzyk skojarzony i raz na kilka lat więc co mi szkodzi. Tym bardziej, że ja to wszystko na raz biere, bo wtedy taniej wychodzi :)

Dodano po 2 minutach 44 strzałach znikąd:
abishai pisze: 28 kwie 2021, 08:45
wpk pisze:Spuchłeś?
Też byś spuchł, jak byś zjadł krewetki rzeczne z Gangesu.
Te akurat z Maeklongu pochodziły, ale nie wiem czy to lepiej czy gorzej.
Awatar użytkownika
wpk
wpkx
Posty: 39044
Rejestracja: 10.2016
Lokalizacja: Nad Wigołąbką
Kontakt:

Re: Kolejny, cholerny/psioniczny dzień...

#26079

Post autor: wpk »

Hardkor.
cz4rnuch

Re: Kolejny, cholerny/psioniczny dzień...

#26080

Post autor: cz4rnuch »

Tu, z 50 metrów dalej akszuli, próbowali zabić ciornego.

Obrazek
ODPOWIEDZ