Wszystkiego najlepszego i witamy w geruzji!
Kolejny, cholerny/psioniczny dzień...
-
puch24
Re: Kolejny, cholerny/psioniczny dzień...
Czyżby nasz Prezes Owian nagle się dziś postarzył?
Wszystkiego najlepszego i witamy w geruzji!
Wszystkiego najlepszego i witamy w geruzji!
- rbit9n
- Ribitibi
- Posty: 9610
- Rejestracja: 11.2016
- Lokalizacja: Kolonia pod Rzeszowem - Za Torem
Re: Kolejny, cholerny/psioniczny dzień...
do bloku? pewnie włamywacze zamki powymieniali.Owain pisze:Panowie, mam problem z wejściem.
ps. siekierka podostrzona, spokojnie pomidora można pokroić. NA PLASTERKI!!!
nie, nie tobie ja służę, ja służę bzdurze!
- wpk
- wpkx
- Posty: 39044
- Rejestracja: 10.2016
- Lokalizacja: Nad Wigołąbką
- Kontakt:
Re: Kolejny, cholerny/psioniczny dzień...
Ostracyzm.
-
Ligo
Re: Kolejny, cholerny/psioniczny dzień...
Ale jaka to frajda kroić pomidora siekierką.
- rbit9n
- Ribitibi
- Posty: 9610
- Rejestracja: 11.2016
- Lokalizacja: Kolonia pod Rzeszowem - Za Torem
-
cz4rnuch
Re: Kolejny, cholerny/psioniczny dzień...
Po 35 godzinach podróży międzyplanetarnej dotarłem w końcu do Polandii i chyba zapowiada się cholernie niepsioniczny dzień
Sto latek i przynajmniej 50000 wzwodów dla naszego Owiego. Mam nadzieje, że go wpuszczą do Wenecyi, bo ostatnio strasznie tam niegościnni.
- wpk
- wpkx
- Posty: 39044
- Rejestracja: 10.2016
- Lokalizacja: Nad Wigołąbką
- Kontakt:
Re: Kolejny, cholerny/psioniczny dzień...
Dyć już go wpuścili, i to grubo dawniej, niż 35 godzin temu. Nawet z nim gadałem... Ty masz chyba methadox bliźniąt po tej podróży.
- Owain
- Nasz Czelnik
- Posty: 14733
- Rejestracja: 11.2016
Re: Kolejny, cholerny/psioniczny dzień...
Ojoj! Dzięki piękne za życzenia! Wenecjanie faktycznie mało gościnni i drogo w wuj. Ostatnio tu byłem jak były liry to se nie przelicze, ale drą za byle g... tedy dzis butelka wina do plecaka, ser bylejaki i ośmiornica na zagrychę i płyniem na Burano. Dobrze że Cz4rnuszek w zdrowiu wrócił do naszego pięknego i dobrego kraju mlekiem i wkurwem płynącego...
Dodano po 18 minutach 21 sekundach:
Moja rozmowa z zaspaną żoną sprzed 5 minut:
- (ja) a gdzie dziś płyniemy kochanie?
- na Burano.
- a potem?
- na Ligo.
Oczywiście chodziło jej o Lido. Za dużo forum w domu. :>
Dodano po 18 minutach 21 sekundach:
Moja rozmowa z zaspaną żoną sprzed 5 minut:
- (ja) a gdzie dziś płyniemy kochanie?
- na Burano.
- a potem?
- na Ligo.
Oczywiście chodziło jej o Lido. Za dużo forum w domu. :>
Sowy nie są tym, czym się wydają...
-
cz4rnuch
Re: Kolejny, cholerny/psioniczny dzień...
A tymczasem Ligo już bukuje bilety u Alitalia.
-
Ligo
Re: Kolejny, cholerny/psioniczny dzień...
A to poważnie? Myślałem, że wpk znowu coś ściemnia.Owain pisze:Ojoj! Dzięki piękne za życzenia!
W takim razie:
Łubu dubu, łubu dubu, niech żyje nam Prezes naszego klubu. Niech żyje nam! To śpiewałem ja – Ligo.
Alitalia? O nie, nie... Życie mi jeszcze miłe.cz4rnuch pisze:A tymczasem Ligo już bukuje bilety u Alitalia.
